TOM THOMSON
– Z PRZYRODA ZYCIE ZARLIWE
ANDRZEJ M. KOBOS
Algonquin Provincial Park w polnocnym Ontario jest jednym z najstarszych Parkow w Kanadzie – i najpiekniejszych, szczegolnie jesienia i wiosna – lasy, jeziora, skaly.W 1910 roku, probujac ograniczyc klusownictwo, straznicy Parku, tzw. rangers, zostali rozlokowani na przystankach kolejowych Canadian National Railway w Parku z prawem wypytywania przyjezdnych o cel ich przybycia i kontroli ich bagazu. Latwiej bowiem bylo rozpoznac klusownika wysiadajacego z pociagu, niz dopasc go na bezkresnym, zalesionym terenie.
Ktoregos dnia wiosna 1912 roku, Mike Robinson i kilku innych rangers sprawdzali wysiadajacych z pociagu na stacyjce Canoe Lake, nad polnocna odnoga jeziora o tej samej nazwie. Z pociagu wysiadl wysoki mezczyna z plecakiem, z ktorego wystawaly trzy listwy. Robinson uprzejmie wypytal go o cel przyjazdu. Po czterdziestu latach wspominal, ze od razu zorientowal sie, iz nie byl to jeden z tych, jakich szukal. Przyjezdny zapytal go o miejsce, gdzie moglby wygodnie spac i dostawac "dobre posilki". Robinson skierowal go do Mowat Lodge, schroniska prowadzonego przez Irlandczyka Shannona Frasera i jego zone Annie.
W dwa dni pozniej zawiadowca kilkumilowego odcinka kolei, zagadnal Robinsona czy pilnuje on owego czlowieka, ktory mial z soba podejrzanie wygladajace trzy listwy i zamalowana deske. Robinson odpowiedzial (1):
- Nie, on jest artysta.
- Czym?
- Artysta.
- A coz to jest za rzecz, artysta? Ja nie wiem co to jest, ale mialbym na niego baczna uwage...
W kilka dni potem, wieczorem przybysz odwiedzil Marka Robinsona w jego domku. Zapytal, czy chcialby obejrzec jego szkice malowane na deseczkach. – "Oczywiscie." – I wowczas 16-letnia, niepismienna dziewczyna, ktora prowadzila gospodarstwo domowe, wykrzyknela w zachwycie:- Oh, to zupelnie tak olchy wygladaly tydzien temu.
Twarz przybysza rozjasniala blaskiem: - "To jest najwiekszy komplement jaki dotad uslyszalem. Wiem, ze ta dziewczyna nigdy w zyciu nie widziala szkicu, ale widziala wczesniej wlasnie to, co chcialem oddac na moim obrazie. To jest dla mnie najwieksza zacheta".
Czlowiekiem tym byl Tom Thomson.
Tom Thomson: Afternoon, Algonquin Park, 1914
McMichael Canadian Collection, Kleinburg, ON.* * *
Juz niedlugo po przedwczesnej i nadal tajemniczej smierci 8 lipca 1917 roku w Algonquin Park, Tom Thomson stal sie symbolem i zostal uznany za wielkiego artyste, zarowno przez tych, ktorzy wiedzieli i tych, ktorzy nie wiedzieli co slowo to oznaczalo. Zlozylo sie na to kilka elementow. Tom Thomson w swoim malarstwie polaczyl mloda kanadyjska sztuke z pusta, czysta, nienaruszona kanadyjska Polnoca; nie ta arktyczna, ale ta, ktora przez swoj magnetyzm stala sie czescia kanadyjskiej wyobrazni, psychiki Kanadyjczykow, nawet tych "nowych" (autora tego szkicu wlaczajac). Tom Thomson byl pierwszym, ktory stworzyl niezapomniane obrazy kanadyjskiej puszczy – czegos wiecej niz nietknietej przyrody i jej sil – kanadyjskich duchowych korzeni. Nieco ekcentryczny, wytrzymaly, o zdolnosci ogromnej koncentracji, byl u siebie wsrod drzew, jezior, jesiennych kolorow, sniegu, zorzy polarnej. Nie byl w tej przyrodzie intruzem, stal sie jej czescia, a rownoczesnie jakby otworzyl ja dla wielu.
Tom Thomson: Aura Lee Lake, 1915
McMichael Canadian Collection, Kleinburg, ON.
Tom Thompson wywarl ogromny wplyw na kilku swoich przyjaciol – artystow-malarzy (wplyw zreszta byl obustronny), ktorzy w trzy lata po jego smierci utworzyli tzw. The Group of Seven – Grupe Siedmiu, pierwszy powazny ruch kanadyjskiej sztuki, dzisiaj ulubiony przez wszystkich w Kanadzie. Malarstwo Toma Thomsona leglo u postaw tego ruchu. Jest on jakby osmym, wowczas juz niezyjacym, czlonkiem-zalozycielem The Group of Seven.Poprzez swoja sztuke, wyrosla niemal w oka mgnieniu w puszczy, w osamotnieniu, w bezposrednim kontakcie z przyroda, wsrod przeciwnych zywiolow, poprzez swoje krotkie zycie, tragiczna, tajemnicza smierc, w pelni, a byc moze u szczytu sil tworczych, poprzez pozostawiona niedopowiedziana sztuke, Tom Thomson, jak niewielu innych, wszedl do kanadyjskiej legendy, stal sie mitycznym kanadyjskim symbolem, bohaterem, jednym z wybrancow bogow, ktorzy umieraja mlodo.
Tom Thomson: The West Wind, 1917
Art Gallery of Ontario, Toronto, ON.
* * *
Thomas John Thomson urodzil sie 4 sierpnia 1877 w Claremont, Ontario, nieco na wschod od Toronto. W miesiac pozniej rodzina Thomson'ow (drugie pokolenie szkockich immigrantow) przeniosla sie na farme w Rose Hill/Leith kolo Owen Sound, rozwijacego sie miasteczka-portu zbozowego nad Jeziorem Huron. Mlody Tom, samouk, czytal wiele, duzo poezji Byrona, Burnsa, Browninga. Tennysona, Longfellowa, a takze proze Emersona, Kiplinga i Dickensa. Choroba pluc zmusila go do przebywania i pracy na swiezym powietrzu. Pracowal na farmie, od 21. roku zycia w firmie maszynerii rolniczej w Owen Sound, a pozniej jako zniwiarz w Manitobie, kolo Winnipegu. Uczeszczal do Business College w Chatham, ON, a od 1901 w Seattle, WA. W college'u w Seattle odkryl swoje talenty graficzne i zaczal pracowac w firmie grawerskiej. Prace jako projektant ogloszen kontynuowal w Toronto, gdzie osiadl w 1905 roku. To byla jego pierwsza szkola artystyczna, poza lekcjami rysunku w roku 1906 u Williama Cruikshank'a w Central Ontario School of Art and Design w Toronto. W roku 1908 rozpoczal prace w firmie graficzno-wydawniczej Grip Limited w Toronto. W tej ambitnej i szybko rozwijajacej sie firmie panowala przyjazna atmosfera zywotnosci i nowosci artystycznej. W Grip zatrudnieni byli znani juz wowczas artysci-malarze, najpierw J.E.H. MacDonald, potem Arthur Lismer, Fred Varley, Franklin Carmichael. (To ci artysci utworzyli w roku 1920 The Group of Seven – Grupe Siedmiu.) J.E.H. MacDonald stal sie nauczycielem Thomsona; Tom czesto wykanczal jego prace.
W roku 1912 Tom Thomson zakupil swoje pierwsze przybory malarskie i w lecie tego roku odbyl z Smithonem Broadhead’em, przyjacielem z Grip, pierwsza, dwumiesieczna podroz w canoe do Mississauga Country, w polnocnym Ontario. Przywiozl z soba szkice olejne, glownie poszarpanych, smutnych, zalesionych brzegow, ciemne i mocne w wymowie. Jeden z jego przyjaciol uznal je za oddajace "intymne odczucie tej krainy". Podczas tej podrozy, Thomson i Broadhead wykonali rowniez wiele czarno-bialych zdjec plytowym aparatem fotograficznym. Niestety wiekszosc negatywow przepadla w przewrotce canoe do wody. Byc moze (znany skadinad fakt) to fotografowanie wyostrzylo artystyczne i "przyrodnicze" oko Thomsona.
Ta podroz w canoe na Polnoc stala sie przelomem w zyciu Thomsona. Lasy, rzeki i jeziora staly sie natychmiast jego pasja, inspiracja duchowa, zniewalajacym rajem, swiatynia. Zreszta cechy "swiatyni" znalezli krytycy w kilku jego obrazach z nastepnych lat, szczegolnie w slynnej Northern River (1914-1915). Obraz ten w szczegolnosci uchodzi za wypracowanie przez Thomsona stylu pozniejszej Group of Seven: oddawania wysublimowanej tajemniczosci kanadyjskiego krajobrazu. Algonquin Park otworzyl przed Thomsonem "proste zycie". Rzucil prace w Grip i w maju 1913 roku pojechal do Algonquin Park. Wtedy to na przystanku kolejowym Canoe Lake Mark Robinson rozpoznal w nim natychmiast "nie-klusownika".
Tom Thomson: Northern River, 1915
National Gallery of Canada, Ottawa, ON.* * *
Mark Robinson, ktory wkrotce potem stal sie wielkim przyjacielem Thomsona, wspominal w roku 1956 jedna z pierwszych jego prosb (1):"Wiesz gdzie ona jest? Nie jedna z tych sosen, ktore rosna wzdluz torow. Chce znalezc sosne ze starymi galeziami wychodzacymi nisko, z duzymi galeziami, stara, wygladajaca najwstretniej z tych, o ktorych wiesz, z kora na niektorych tylko czesciach; wolalbym martwa sosne."
Tom Thomson: A Lone Pine
Private Collection.
Mark przypomnial sobie o takiej sosnie nad malym jeziorkiem Marsh Hare, niemniej jednak jego zona zaniepokoila sie, czy aby Tom nie byl oblakany. Ale i ona dostrzegla piekno, kiedy ten nastepnego dnia pokazal jej szkic owej sosny.
Tom Thomson: Evening - Pine Island, 1914
Private Collection, Toronto, ON.
Ernest Freure, ktory w roku 1914 rozmawial z Thomsonem i obejrzal jego szkice, powiedzial pozniej: "Odtad, zawsze widze piekno w nagich i polamanych galeziach martwych drzew."
Tom Thomson opuszcza obozowisko, 1912
Tom Thomson: Canoe, 1914
Art Gallery of Ontario, Toronto, ON.
Tom Thomson znalazl w lasach i nad jeziorami to, czego szukal w zyciu. Zmienil zupelnie tryb zycia. Zmiane te widac nawet w jego twarzy na nielicznych fotografiach. Malomowny, malowal, lowil ryby (ale nie polowal), pracowal w Parku jako przewodnik i fire-ranger. Poznal te kraine jak nikt inny z artystow i postrzegal ja jak nikt przed nim. Swoje canoe wymalowal w czesci kosztowna farba do obrazow. Dr James MacCallum kupowal pierwsze prace Thomsona w latach 1913 i 1914. Zimy Tom spedzal w Toronto, przenoszac niektore szkice malarskie na wielkie plotna, z czym niekiedy mial trudnosci techniczne; byc moze brakowalo mu inspiracji bezposredniego kontaktu z obiektem: z przyroda. Niestety pozostalo mu wowczas juz tylko nieco ponad cztery lata zycia.
Kolory byly fascynacja Thomsona. Mark Robinson, ktorego Tom niekiedy zabieral z soba w las na malowanie, wspominal w roku 1956 (1):"Kiedys dostrzeglismy stary pniak sosny, czesciowo pokryty mchem, a kolor jego drewna mial wiele odcieni szarosci. Tom obejrzal go i rzekl: 'To jest jedna z najtrudniejszych rzeczy w lesie do namalowania. Popatrz na te rozne odcienie szarosci. Artysta musi oddac je doskonale, albo jego szkic bedzie oszukaniem publiki. Nie ma wiecej niz dwoch lub trzech na stu, ktorzy to dostrzega, ale nie bedzie to prawda wobec natury. Tak, jak niedoskonale nuty niszcza ducha muzyki, tak niedoskonaly kolor niszczy ducha plotna.'"Mark wspomnial rowniez inna ich rozmowe (1):
– "Czy jest jakis kolor, Tom, z ktorym masz klopoty?"
– "Brazowy" – powiedzial – "to jest bardzo trudny kolor.”
Od razu zapytalem: – "Czy widziales kiedys szron na paprociach, gdy mroz zmrozi je w jesieni?"
– "Nie" – odpowiedzial – "jak on wyglada?"
Opisalem mu jak kazdej nocy staje sie on bardziej brazowy, bogatszy w kolorze, az osiagnie pelnie tego koloru – "oh, to jest najpiekniejszy braz, jaki kiedykolwiek widziales. A potem, w jedna lub dwie noce wyblednie zupelnie" – powiedzialem mu.
– "Musze to znalezc."
Pomoglem mu wiec tego dnia wyszukac kilka takich roslin.
A jesienia, kiedy przyszedl mroz, widywalem Toma Thomsona biegajacego z jednego miejsca do drugiego, aby zarejestrowac te zmiany w brazach, i udalo mu sie to wcale dobrze. Przez caly ten sezon malowal male szkice brzoz i obozowisk.
Tom Thomson: Autumn Hillside, 1916
National Gallery of Canada, Ottawa, ON.
Lawren Harris wspomina jak pewnego popoludnia wczesna wiosna nadeszla nad wybrzeze jeziora Cauchon dramatyczna burza. Wszystko sie zakotlowalo na jeziorze i na brzegu. Thomson wybiegl z szalasu drwali w huraganowy wiatr i ulewe, przykucnal za duzym pniakiem i zaczal gwaltownie malowac furie zywiolow. Byl jakby jednym z ta furia, chociaz malowal precyzyjnie przez 20 minut. Ten moment stal sie dla Harrisa symbolem Toma, jego zapamietania, jego jedynego celu i zycia z przyroda.
Tom Thomson: Thunderstorm, 1914
National Gallery of Canada, Ottawa, ON.
Nocami, Tom w milczeniu dlugo obserwowal niebo a o swicie malowal je. Kiedys pewien stary park ranger w chacie Marka zauwazyl: "mrozi cie samo patrzenie na ten obraz". Uradowany Tom odpowiedzial: "O to mi wlasnie chodzilo!"
Tom Thomson: Northern Lights, 1916
Montreal Museum of Fine Arts, Montreal, PQ.
Tom Thomson: Northern Lights, 1917
National Gallery of Canada, Ottawa, ON.
Ms. Winnifred Trainor, ktora przez krotko byla sympatia Thomsona, wspominala (2):"Jako, ze bylam wielbicielka dziela Wielkiego Stworcy – rozumialam Toma – poniewaz jako artysta, zyl on dla koloru. Powiedzial mi raz, ze kazdy czlowiek musi znalezc w sobie piekno natury a glownie kolory. Jego twarz wydawala sie przetransformowana i byl taki szczesliwy, kiedy patrzyl w dal z pagorka – to go podniecalo; zas stawal sie niecierpliwy, gdy ktos nie dostrzegal piekna, ktore go otaczalo. Tom potrafil dostrzec piekno nawet w starym bucie pozostawionym na drodze".
Tom Thomson: Autumn Foliage, 1915
Art Gallery of Ontario, Toronto, ON.
W 1914 roku Tom Thomson nie zostal przyjety do wojska z powodu plaskostopia. Rozgoryczony z tego powodu, nie chcial juz slyszec o wielkiej wojnie w Europie. Zaczeli przyjezdzac do niego przyjaciele-malarze, pozniejsza Group of Seven, i po kolei stawali sie oczarowani przyroda Polnocy. Pierwsza z tych wizyt miala zabawne okolicznosci.
Tom Thomson: Autumn, Algonquin Park, 1915
McMichael Canadian Collection, Kleinburg, ON.
W roku 1914 Thomson wystawil w Toronto obraz jesiennych klonow, namalowany poprzedniej jesieni. Obraz ten wywolal dyskusje i wielu, jego przyjaciol-malarzy wlaczajac, skrytykowalo go jako przesadzony kolorystycznie. Tom Thomsom uparl sie i w jesieni 1914 sprowadzil owych przyjaciol do Algonquin Park. Stwierdzili oni zgodnie: "Tom, ty nie przesadziles, to wszystko jest tak naprawde, a nawet bardziej". Thomson, wyjasniwszy, ze obecna jesien jest jeszcze bardziej kolorowa, odparl: "To i tak zalatwia wasza krytyke mojego obrazu.
Tom Thomson: Autumn Foliage, 1916
National Gallery of Canada, Ottawa, ON.
W kazdym razie, te wizyty prawdopodobnie dopomogly w wydoskonaleniu techniki i linii Thomsona i doprowadzily do zwiekszenia liczby jego szkicow malarskich. Technika Thomsona szybko stala sie niewatpliwie mistrzowska, od szerokich uderzen pedzla do delikatnych, cienkich i punktowych. Dotkniecie jego pedzla bylo "zarazem agresywne i delikatne, twarde i czule". Lawren Harris dopomogl mu w znalezieniu zimowego studia w Toronto (w szopie w poblizu bardziej eleganckiego wspolnego studia innych malarzy przyszlej Grupy Siedmiu). Pomagal mu takze w zaopatrywaniu sie w surowe plotna do malowania. Z kolei, Thomson wywarl ogromny wplyw na malarstwo przyjaciol, przede wszystkim wplyw kolorystyczny.
Tom Thomson: In the Northland, 1915
Montreal Museum of Fine Arts, Montreal, PQ.* * *
Joan Murray (2) pisze o obrazach Toma Thomsona:"Jego delikatnosc i zwinnosc czlowieka lasu czesto odbija sie w jego sztuce, gdzie drzewa i krzaki sa rozmieszczone na szkicach, jak nuty muzyczne w partyturze symfonii. Ksztalty zazebiaja sie z latwoscia o siebie, w subtelnie sformulowanym, zawilym kontrapunkcie. Thomson dojrzal w lasach przestrzen poprzecinana obiektami, czesto diagonalnie, a wynik nigdy nie byl klaustrofobiczny, poniewaz zawsze jest skrawek nieba albo jeziora, ktory otwiera widok. Jest to tradycyjny sposob malowania, ale u Thomsona nie jest ciezki. Jego prace maja bezpretensjonalny, jakby figlarny urok. Stwierdzamy, ze zgadzamy sie z nim. Ze zabiera mu dotkniecie purpura, surowa zielenia, lub rozem, aby namalowac porohy, ze lawenda, pomarancz i roz sa niezbedne dla swierka lub klonu i jakby witamy drzewa, ktore rozchylaja sie jak wachlarze. (...) Kazdy obraz Thomsona jest warty zaabsorbowania, a razem sa one nauka dostrzegania..."
Tom Thomson: Woodland Waterfall, 1916-1917
McMichael Canadian Collection, Kleinburg, ON.
Tom Thomson: A Rapid, 1915
Art Gallery of Ontario, Toronto, ON.
Thomsona fascynowalo tlo; w takim stopniu, iz na jego slynnym obrazie The Jack Pine, celowo przebija faktura plotna. Mimo kolorystyki, techniki, bedacej czyms pomiedzy Art Nouveau a impresjonizmem, lub nawet probami abstrakcji, niektore miejsca i drzewa namalowane przez Thomsona zostaly dokladnie umiejscowione topograficznie. Sam artysta podkreslal dokladnosc z jaka odmalowywal scenerie Algonquin Park w roznych porach roku. Odpowiednio tytulowal niektore obrazy.
Tom Thomson: The Jack Pine, 1916-1917
National Gallery of Canada, Ottawa, ON.
Tom Thomson: Early Spring in Cauchon Lake, 1916
McMichael Canadian Collection, Kleinburg, ON.
W ostatnich latach zycia jego talent buchnal z niezwykla gwaltownoscia, jakby chcial pokazac swiatu co potrafi. Przyjacielowi powiedzial o krytykach: "Do diabla z nimi, ja im pokaze." Podczas wiosny 1917, ostatniej w swoim zyciu, Thomson namalowal 62 szkice, jakby zapis zmieniajacej sie kazdego dnia scenerii i pogody, powolnego lamania sie lodu, topnienia sniegu, rozrastania sie blotnistych lat ziemi. Zreszta male szkice malarskie Thomsona robia czesto wieksze wrazenie, wrecz sa lepsze, niz przeniesione na duze plotna. Szeptaja do ogladajacego przyroda, jej zniewalajaca, tajemnicza istota.
Tom Thomson: Spring Ice, 1915-1916
National Gallery of Canada, Ottawa, ON.
8 lipca 1917 Tom Thomson wyplynal swoim canoe na Canoe Lake na ryby. Nie zobaczono go juz wiecej zywym. Najpierw znaleziono canoe, a 16 lipca rozkladajace sie w wodzie cialo. Smierc jego poczatkowo uznano za przypadkowe utoniecie. Niemniej, duzy siniak na skroni sugerowal inna przyczyne. Nie odbylo sie jednak zadne sledztwo, zaden proces. W wiele lat po smierci wielkiego artysty sprawa pozostaje nie rozwiazana, aczkolwiek istnieja uzasadnione teorie i poszlaki, ze Tom Thomson zostal zamordowany, byc moze przez Shannona Frasera.
Tom Thomson: Flowers, 1915
Art Gallery of Ontario, Toronto, ON.* * *
Spuscizna malarska Toma Thomsona obejmuje ponad 300 szkicow na malych drewnianych deseczkach (zwykle 21,5 cm x 26,5 cm) i 24 duze plotna. Malarstwo Toma Thomsona cieszylo sie powodzeniem juz w ostatnich latach jego zycia; niektore nabywala Galeria Narodowa w Ottawie, gdzie dzisiaj mozna ogladac jego dziela. Sam Thomson znajdowal przyjemnosc w rozdawaniu swoich szkicow. Niektore szkice malarskie zniszczyl albo przemalowal. Wiele jego obrazow znajduje sie rowniez w Art Gallery of Ontario w Toronto oraz w McMichael Canadian Collection w Kleinburg, niedaleko Toronto.
Tom Thomson: Black Spruce in Autumn, 1915
McMichael Canadian Collection, Kleinburg, ON.
Tom Thomson przeszedl do legendy. Gdyby zyl dluzej zostalby niewatpliwie najwiekszym artysta Grupy Siedmiu (wowczas chyba Osmiu ?). Poprzez swoj emocjonalny niepokoj, stworzylby pomost do powojennego abstrakcyjnego malarstwa kanadyjskiego – wszak niedlugo przed smiercia zaczal eksperymentowac z abstrakcjonizmem. Pozostal najwiekszym malarzem kanadyjskiej bajecznej ale i groznej przyrody.
Tom Thomson: Autumn Birches, 1915
McMichael Canadian Collection, Kleinburg, ON.
Tom Thomson: Forest, October, 1916
Art Gallery of Ontario, Toronto, ON.
Nie jest nawet pewne, czy to szczatki Toma Thomsona spoczywaja w jego oficjalnym grobie w rodzinnym Leith, Ontario. Tak czy inaczej, prawdziwe jest zdanie autorstwa J.E.H. MacDonald'a, wyryte przez przyjaciol Toma na obelisku w Algonquin Park, niedaleko miejsca, ktore niegdys bylo ulubionym jego obozowiskiem:
"...He lived humbly but passionately with the wild – it made him brother to all untamed things of Nature. It drew him apart and revealed itself wonderfully to him. It sent him out from the woods only to show these revelations through his art – and it took him to itself at last..."
Tom Thomson: March, 1916
National Gallery of Canada, Ottawa, ON.
"...Zyl z dzikoscia pokornie lecz zarliwie – uczynila go ona bratem wszystkich nieujarzmionych spraw Przyrody. Odciagnela go i ukazala mu sie cudownie. Wyslala go z lasow tylko po to, zeby pokazal te objawienia poprzez swoja sztuke – i w koncu zabrala go do siebie."
Tom Thomson: Nocturne, 1916
Private Collection, Calgary, AB.
*) Artykul o The Group of Seven ukaze sie w Zwojach 16/1999.
Bibliografia:
- William T. Little: The Tom Thomson Mystery, McGraw-Hill Ryerson Limited, Toronto 1970.
- Joan Murray: The Best of Tom Thomson, Hurtig Publishers, Edmonton 1986.
- Joan Murray: The Best of the Group of Seven, Hurtig Publishers, Edmonton 1984.
- Joan Murray: Tom Thomson – The Last Spring, Dundurn Press, Toronto 1994.
- Joan Murray: Northern Lights – Masterpieces of Tom Thomson and the Group of Seven, Key Porter Books, Toronto 1994.
- Ottelyn Addison, Elizabeth Harwood: Tom Thomson – The Algonquin Years, The Ryerson Press, 1969.
Znacznie skrocona wersja tego szkicu, pt. Smierc nad jeziorem Canoe ukazala sie w dodatku do Rzeczpospolitej – Plus Minus nr. 37, Warszawa, 13 lutego 1999.

![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() | ||||