
Wraz ze smiercia jednego z najwybitniejszych artystow XX wieku - Yehudi Menuhina - odchodzi w przeszlosc pewna epoka muzyki. Od smierci Dawida Ojstracha, Yehudi Menuhin - Amerykanin z urodzenia, Brytyjczyk z wyboru, a w istocie obywatel swiata - byl uwazany przez wielu milosnikow muzyki za najlepszego skrzypka, a prawdopodobnie przez wszystkich za filar wspolczesnej wiolinistyki. Jako skrzypek byl niewiarygodnie wszechstronny. Swobodnie poruszal sie w swiecie muzyki klasycystycznej, romantycznej i dwudziestowiecznej. Po mistrzowsku wykonywal koncerty Bacha, Mozarta, Beethovena, czy Brahmsa, a takze Bartoka, albo Szymanowskiego. Beethoven byl jego ukochanym kompozytorem. Pod swoja batuta nagral wszystkie jego symfonie.

Niezwykla aura, ktora potrafil wokol siebie stworzyc, wsparta sila jego osobowosci, otwartoscia i zyczliwoscia, sprawiala, iz byl kochany przez wspolpracownikow i szanowany przez konkurentow do slawy.
Byl wielkim przyjacielem Polski i Polakow. Sadzil, ze jako jedyni w bloku wschodnim ocalilismy swoja tozsamosc. Podczas pobytu w Krakowie mowil, ze z Polska wiaza go wiezy cierpienia. W spojrzeniu na dzisiejszy swiat byl w gruncie rzeczy pesymista, zwracajac uwage na niejasne perspektywy rozwojowe swiatowej gospodarki, sytuacji politycznej i demograficznej. Uwazal, iz na dluzsza mete jedynie rozwoj kultury moze zapewnic harmonijny rozwoj cywilizacyjny ludzkosci.
Yehudi Menuhin urodzil sie w roku 1916 w Nowym Jorku w rodzinie rosyjskich Zydow. Nauke gry na skrzypcach rozpoczal w wieku pieciu lat. Trzy lata pozniej debiutowal w San Francisco. Byl uczniem Sigmunda Ankera, Louisa Pershinga, i Adolfa Buscha. W 12. roku zycia po wystepie z Berlinskimi Filharmonikami pod Bruno Walterem w Berlinie okrzyknieto go zlotym dzieckiem.
Uczyl sie takze u Georgeu Enescu, ktory zwrocil jego uwage na dziela tworcow balkanskich i wschodnioeuropejskich. Z czasem do wspolpracy zaczeli go zapraszac tacy tytani jak Toscanini, Stokowski, Furtwangler, czy Kussevitski. Koncertowal z wszystkimi wlasciwie najwazniejszymi orkiestrami swiata.
W okresie Drugiej Wojny Swiatowej dawal koncerty dla zolnierzy alianckich. Po wojnie ograniczyl dzialalnosc artystyczna na rzecz pracy organizacyjnej. Organizowal festiwale muzyczne w Szwajcarii, a pod Londynem stworzyl miedzynarodowa szkole z internatem dla mlodziezy utalentowanej muzycznie. Uczyli sie w niej takze mlodzi polscy skrzypkowie. Jego wychowankami sa m.in. Nigel Kennedy, Melvyn Tan, Piotr Kwasny i Pawel Zatorski. Wspominaja, ze Mistrz bral czesto skrzypce z rak stremowanych uczniow, ukladal im rece, zwracal uwage na interpretacje, przestrzegal zeby nie popadac w patos. Sam to widzialem, gdy telewizja polska pokazala okolo rok temu film Andrzeja Brzozowskiego pt. Nauczyciel o Jego pracy z polska mlodzieza.
Prowadzil wlasna orkiestre festiwalowa, szefowal The Royal Philharmonic Orchestra. Z ciekawostek warto odnotowac, ze Yehudi Menuhin byl pierwszym artysta-Zydem, ktory po wojnie zgodzil sie zagrac koncert z Berlinskimi Filharmonikami.
Z Polska, do ktorej wielokrotnie przyjezdzal, laczyly go od wielu lat scisle wiezy artystyczne. Jako skrzypek jeszcze - przyjezdzal rzadko. Po raz pierwszy koncertowal w Polsce w 1957 roku, w Warszawie. Odkad zajal sie dyrygentura rozpoczal wieloletnia wspolprace z Sinfonia Varsovia (od chwili jej powstania w 1984 roku), ktora wiele Mu zawdziecza. Z zespolem tym wystepowal jako dyrygent i solista. Z upodobaniem grywal czesto m.in. koncert podwojny J.S. Bacha. W roku 1984 koncertowal z wielkim powodzeniem w Warszawie i Krakowie (istnieja nagrania z tych koncertow). W nastepnych latach z Sinfonia Varsovia objechal doslownie wszystkie kontynenty. W 1987 roku odbyl z nia trzymiesieczne tournée po Europie.
Wczesniej, bo w 1983 roku, wystapil jako solista dla papieza Jana Pawla II w Castel Gandolfo. Artyscie towarzyszyla tam przyszla Sinfonia Varsovia, wowczas jeszcze uzywajaca nazwy Polska Orkiestra Kameralna (pod Jerzym Maksymiukiem). Gdy w rok pozniej Menuhin wystepowal z ta orkiestra (zespol jej powiekszono do 40 osob) w Polsce, zaproponowal jej wspolprace. Ta szokujaca propozycja padla w niecodziennych okolicznosciach: podczas pozegnania na lotnisku.
Uwazal, ze Sinfonia Varsovia, w porownaniu z innymi orkiestrami, ma unikalne brzmienie wynikajace z faktu, ze wszyscy jej czlonkowie pochodza z tej samej, polskiej szkoly. Utrzymywal, ze czuje te orkiestre jak wlasne skrzypce. Slyszalem, ze powtorzyl to w ostatnim swoim wywiadzie sprzed kilku dni.
Byl zafascynowany kultura Wschodu. Studiowal muzyke Indii, cwiczyl yoge. Swiat znal go rowniez z niekonwencjonalnych koncertow z mistrzem tradycyjnej muzyki indyjskiej Ravi Shankhar'em. Kochal jazz. Przyjaznil sie i grywal ze Stephenem Grappellim.
Dystyngowany starszy pan w 1993 roku otrzymal z rak krolowej Elzbiety II tytul Earl of Stoke d'Abernon. Byl prezydentem Rady Muzyki przy UNESCO.
Wlasnie na druga polowe marca 1999 zaplanowano kilkunastokoncertowe tournée Sinfonii Varsovia z Yehudi Menuhinem po Niemczech. Zamierzali rowniez koncertowac w Paryzu. W poczatkach marca przyjechal do Berlina, wkrotce poczul sie zle i z objawami niezytu oskrzeli przewieziono go do szpitala. Choroba okazala sie niestety powazna. 12 marca 1999 Wielki Artysta zmarl na zawal serca.
Nie uslyszymy Go juz nigdy.


![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() | ||||