

W mniej niz sto lat po powstaniu obrazu, wowczas juz w zbiorach Medyceuszy, Giorgio Vasari napisal o nim w prostych slowach, ze jest to "obraz Wenus majonej kwiatami na znak wiosny." Z biegiem lat i wiekow ta uproszczona interpretacja ustapila miejsca wyrafinowanej wynalazczosci, a raczej odkrywczosci uczonych interpretatorow subtelnego malarstwa Botticelli'ego.
Wszyscy oni probowali objasnic ten obraz, nazwac postacie na nim, nadac im znaczenie i wskazac ich literackie zrodla. Sugerowano, iz obraz przedstawia orszak Wenus, wersje sadu Parysa, malarskie wcielenie flamandzkiego gobelinu, kalendarzowa scene rustykalna, alegorie platonska, wrecz lekcje filozofii platonskiej dla mlodego florenckiego Lorenzo di Pierfrancesco Medici, a nawet wagnerowska, germansko-florencka pantomime [sic!].
Postac Wenus w centrum obrazu byla opisywana jako kobieta ciezarna (czesty sposob przedstawiania kobiet w pozniejszym malarstwie flamandzkim), zachlanna, usmiechajaca sie, nasrozona, tanczaca, blogoslawiaca.
Naocznie stwierdzalnym faktem pozostaje, ze po raz pierwszy w malarstwie, postacie kobiece w powiewnych, przezroczystych czy polprzezroczystych strojach oddane zostaly z nieznana wczesniej subtelna delikatnoscia rysynku, lub raczej pedzla, z uderzajacym acz wykwintnym erotyzmem. Postacie klasycznych bogin Botticelli'ego, tak przedstawione w rozmiarach naturalnych po raz pierwszy od czasow antycznych (a i wowczas tylko w rzezbie, bowiem malarstwa w tym sensie jeszcze nie bylo), stanowily absolutny przelom w panujacym wowczas malarstwie religijnym albo co najwyzej portretowym. Kompozycja i tlo obrazu, niczym wzor gobelinu, nie sa klasyczne, malo w nich klasycznych upiekszen. Sa rowniez przelomowe swa romantycznoscia i naturalnoscia pomaranczowego gaju oraz ukwieconej jak dywan laki. Postacie sa w ruchu, naturalnym, radosnym, wplecionym w przyrode. Jedynie srodkowa, dosyc obcisle odziana "Wenus" przypomina z postury, ale nie z dokladnie oddanej jej pieknosci, sredniowieczna figure gotycka. O tym, ze jest to Wenus, swiadczy nie tylko Kupid, ktory wypuszcza nad jej glowa strzale, ale i podobienstwo modelki do tej w Narodzinach Wenus i w Wenus i Mars Botticelli'ego (w tym drugim obrazie, nawet stroj Wenus jest podobny; National Gallery, London; w pierwszym jest zmyslowo odziana tylko w swoje dlugie wlosy).
Wenus jest symbolem milosci, bedacej nieodlaczna wlasciwoscia wiosny. Ciekawe jednak, ze na obrazie sama Wenus, inna, medytujaca, ktora nikt sie nie zajmuje, czyni prawa reka gest jakby blogoslawienstwa, podobny do gestow Maryi z florenckich obrazow Zwiastowania. Wyglada to jak polaczenie z tematyka religijna samego Botticelli'ego (autora kilku wersji "Zwiastowania"), polaczenie swiadome, dobrowolne albo kompromisowe wobec otoczenia artysty, ktory przedstawial obraz przeciez tak rewolucyjny wobec obowiazujacego w owczesnym malarstwie kanonu. ( Narodziny Wenus byly pozniejsze o co najmniej piec lat).

Calosc nie jest zwartym opowiadaniem, skoncentrowanym na srodkowej postaci Wenus. Trzy Gracje zajete sa soba, Merkury soba - patrzy w niewidzialne chmury, ktore pragnie rozproszyc. Z lewej strony, trzy tanczace ale zamyslone Gracje sa elementem klasycznym. Gracje, jednakze, w nie powstrzymywanym wygieciu cial przeswiecajacych niemal w szczegolach przez tuniki, dynamice stop, nog i rak, odchyleniu glow, upieciu wlosow, nie przypominaja statycznych wzorcow klasycznych. Juz bardziej Merkury, chociaz nie w ubiorze, przypomina archaiczny relief grecki.
Oddzielna grupe stanowia postacie w prawej czesci obrazu. Ich tozsamosc mitologiczna nie zostala ustalona bez watpienia. Piekna kobieta w powiewnej sukni obsypanej kwiatami (ktorej kroju do dzis moga tylko zazdroscic tworcy mody) uchodzi za Flore lub Primavere (Wiosne). Obok, postac kobieca, przezroczyscie odziana, z galazka kwietnego krzewu w ustach uchodzi za Chloris. Obie sa nimfami z klasycznej poezji o wiosnie. Zielonkawa postac, dmuchajaca z wydetych policzkow, to Zefir, zachodni wiatr, zwiastun wiosny. Sciga uciekajaca przed nim Chloris, juz prawie ja schwycil swoimi ciemnymi rekoma…

Wedlug szeroko przyjetej interpretacji, scena ta, a z nia caly obraz, wywodzi sie z piatej ksiegi Przemian (Metamorfoz) Ovidiusza, poetyckiego jakby kalendarza, opisujacej miesiac maj. Tamze, Ovidiusz opisuje jak Chloris, nimfa pol, scigana przez Zefira, pod jego dotknieciem przeksztalca sie w wspaniala, piekna Flore, nimfe kwiatow, zas kwiat wystajacy z ust Chloris przemienia sie w kwiecista suknie Flory, ktora z kolei pod jej stapnieciem ulega metamorfozie w kwiaty, kwitnace na polanie pomaranczowego gaju. Dalej, u Ovidiusza, po tym jak Flora zostaje zona Zefira, staje sie rowniez kochanka kwiatow i boginia wiosny. Na jej to czesc Gracje z orszaku Wenus, ktore symbolizuja rozkwitanie i plodnosc, uplotly wianki z kwiatow, ktore ona ma teraz na szyi i we wlosach, oraz zmyslowo, chociaz kontemplacyjnie, tancza dla niej w swieto wiosny, Floralie. Mercury zas, powiazany jest mitologicznie z Gracjami od czasow sztuki greckiej okresu archaicznego, a astrologicznie "opiekuje sie" miesiacem majem (astrologia byla w XV wieku rownie popularna jak obecnie).
Taka personifikacja Flory jako Wiosny, Primavery, pojawila sie w renesansowej poezji florenckiej Angelo Poliziano i samego Lorenzo il Magnifico, Wawrzynca Wspanialego. W filozofii neo-platonskiej, Wenus reprezentowala "humanitas." Neo-Platonizm i "humanitas" - zmyslowosc w intelektualnej kontemplacji - byly modne w kregu Medyceuszy. Stad nie ma raczej watpliwosci, iz tytul Primavera, pochodzacy od Botticellego, odnosi sie do Flory-Primavery, a nie do Wenus w centrum obrazu.
Nic jednak o tym obrazie nie zostalo dowiedzione ponad watpliwosci. Koniec koncow, moze prosty opis Vasariego byl najtrafniejszy. Arcydzielo Botticelli'ego jest byc moze seria poetyckich, subtelnych wyobrazen wiosny wywodzacych sie z klasycznej mitologii.
A ze zmyslowosci w intelektualnej kontemplacji ktoz oprze sie i dzisiaj, po ponad 500 latach, Primavera Sandro Botticelli'ego pozostaje ponadczasowym, cudownym skarbem ludzkosci nie tylko jako bezcenny obraz, ale jako trwale wyobrazenie czegos, co mile, cieple i dobre, a stad bliskie ludziom.

![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() | ||||