LESZEK DLUGOSZ





ODA DO MOWY KRESOWEJ


Witaj galazko mowy kresowej
Po dlugim milczeniu twoj zaspiew z bliska
slysze
Te same piesni i pacierze u naszych korzeni
I groby jednakowo bliskie
Blizniacza witko od wschodniej strony,
witaj mi
I wybacz...
- W pismie nie moglem cie przygarnac
- Ponad zasieki, ze slowem pociechy
Przedrzec sie przez eter
Do ciebie pobiec
- Bylo to mozliwe ?
Czas zly rozdzielil
Wiem, krepowano oddech
Transportami w syberyjskie sniegi
Wywozono pamiec
- Lecz wiem z daleka i nie wszystko -
Dzis na ulicach miasta mego slysze
Jak krzatasz sie zlekniona
- Uboga czasem tak kuzynka
Z czemodanem w dloni
Niesmialo w progi domu wchodzi
Niepewna, jak ja po latach przyjma:
Swoi ?... Czy nie swoi ?...
- Witam cie z radoscia i ze skrucha
- Ty nie jak gosc tu, ale domownica
Ty masz tu prawo
jak po uslanej kontuszami
Drodze krolewskiej
Prosto do siebie isc na Wawel
I jak po swoje...
- Z ciebie sie przeciez kiedys wywiodly
Ksiegi Adama, Testament Juliusza
Galazko mowy wschodniej
- Zruszczona
- Potargana burza
Pomiedzy tymi sarkofagi
Ty jestes tu jak laur
- Najtrudniej doniesiony.








Copyright © 1997-1999 Zwoje