
|
Niewidome okna jasnieja swiatlem switu, za zaslona chmurnego poranka bezwstydnie otwarte obce krajobrazy. Slepe okna jak niewidoczni stroze porzadku chronia nas przed obcym spojrzeniem, przewiduja zle zamiary w szklanych oczach wrogow. Nie boimy sie uwiezionych w slepych oknach przerazonych twarzy, krajobrazow wojen, pustych oczu zmarlych. Spokojnie spogladam w okno szczesliwa, ze nie widze, moge nie zauwazyc, nie jestem swiadkiem, ze ominelo mnie nieszczescie jak zly wiatr za krucha szyba. |

![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() | ||||