O co właściwie chodzi w tym konflikcie? Wielu Żydów nie miałoby nic przeciwko temu, żeby na Żwirowisku stał krzyż. Są też Żydzi, którzy mówią - i muszę przyznać, że mają do tego pełne prawo - "Widzisz, tragedia Żydów miała miejsce w chrześcijańskiej Europie; to prawda, że nazizm był antychrześcijański, a nie można twierdzić, że chrześcijaństwo wprawdzie przyjęło nastawienie antyjudaistyczne, lecz nie było antysemickie. To nonsens." Nazizm miał wpływ na kierunki polityczne i ideologiczne, które wykorzystywały antysemityzm. Nie sposób oddzielić nazizmu i antysemityzmu. Antysemityzm zaś ma swoje korzenie także w stosunku chrześcijan do Żydów.
Ja widzę w krzyżu przede wszystkim wyraz martyrologii i coś, co wychowuje ludzi duchowo, życiowo, w kierunku który jest mi bliski. Ale są Żydzi - wśród nich ci,
którzy cierpieli, ofiary - którzy krzyża się boją. Widzą w nim symbol napełniający ich trwogą. Między innymi dlatego, że ten symbol był kojarzony z postawą antyżydowską.