Kulinaria wytworne


IMIENINY RADZIWILLA





HENRYK RZEWUSKI



Uczta imieninowa u ksiecia Karola Radziwilla - "Panie Kochanku" w Nieswiezu okolo roku 1765:

Nic sie nie pokazalo na tym obiedzie, czegoby kazdy zamozny szlachcic nie znalazl w potrzebie i u siebie. Ad libitum barszcz i rosol dymek wonny puszczaly z mis farfurowych; a na ogromnych polmiskach i jeszcze ogromniejszych blatach, wszystkiego ze srebra, pajuki roznosili wolowine z chrzanem, flaki z imbierem, kaczki z kaparami, indyki z podlewa migdalowa, kaplony z serdelami, cietrzewie z buraczkami i rozne dziczyzny pieczone. A to wszystko przeplatane ze szczupakami zloconemi szafranem, karpiami miodem zarumienionemi, jazgarzami i sielawa zaprawionemi gozdzikami i kwiatem muszkatolowym.

Byly tez rozmaite przysmaczki w Litwie tylko widziane, jak lapy niedzwiedzie z wisniowym sokiem, ogony bobrowe z kawiorem, chrapy losie z figatelami, jeze pieczone garnirujace naroki sarnie przysmazone z pistacyami, glowy odynca w korzennem winie duszone.

To wszystko zakrapialo sie w zoladku winem z Krolewca sprowadzonem, gdyz odwieczna piwnica Nieswieska tak zostala zrabowana, ze na sile znaleziono w niej pare tuzinow butelek starego wegrzyna, dla czestowania pierwszych matadorow tak duchownego jak i swieckiego stanu, Niknely polmiski pod zebem litewskim, a Ksiaze, jako gospodarz, chodzil okolo stolu od panow do szlachty, wszystkich przepraszajac, ze nie przyjmuje ich jeszcze wedle swoich zyczen i ich wartosci. I nieraz na przyjacielskim talerzu brata szlachcica, nabierze jakiegos jadla i spiesznie go pozywa na jakims stoliku, postawionem pod sciana.


Fragment "romansu historycznego"
Henryka Rzewuskiego pt. LISTOPAD, Warszawa 1900.








Copyright © 1997-1999 Zwoje