ODPARTY POCHOD ZA WISLE





ANDRZEJ KOBOS


Od pierwszych dni niepodleglosci odrodzonego panstwa polskiego, glowna troska Naczelnika Panstwa Jozefa Pilsudskiego stalo sie zagrozenie od wschodu. W Rosji, po rewolucji pazdziernikowej, rzadzili przy pomocy terroru bolszewicy. Lenin i Trocki otwarcie glosili zamiar przeniesienia rewolucji na Zachod Europy i stworzenia jednej wielkiej, bolszewickiej Europy.

Wspominal potem Pilsudski: "W calej swej nedzy, w lachmanach zebraczych, musiala Polska od pierwszego dnia isc do krwawej walki nie tylko o swe granice, lecz o swe istnienie."

W 1918 roku Pilsudski odmowil interwencji w wojnie domowej w Rosji pomiedzy bolszewikami a "bialymi." Nie ufal Rosji i nie chcial wiazac sie z nia. Juz w lutym 1919 roku wojska bolszewickie rozpoczely marsz na zachod i zajely Wilno. Pilsudski, wykorzystujac dopiero co tworzone wojsko polskie, zorganizowal przeciwuderzenie. Polacy szybko zajeli obszar od Bialegostoku po Wilno. 19 kwietnia 1919 r., Wilno zostalo odzyskane brawurowym atakiem ulanow Beliny-Prazmowskiego. Nastepnie, uporczywe walki z bolszewikami przeniosly sie dalej a polnocny-wschod, na terytorium lotewskie. Nie chodzilo tylko o granice Polski. Pilsudski pragnal doprowadzic do federacji niepodleglych panstw baltyckich i Ukrainy z Polska, jako zabezpieczenia przed Rosja bolszewicka. Taki byl cel wojny polsko-bolszewickiej.

W kwietniu 1920 roku Pilsudski zorganizowal ofensywe polska na poludniu, na Ukraine. Celem jej bylo wypedzenie bolszewikow z Ukrainy i przekazanie rzadow niepodleglej Ukrainy w rece przywodcy ukrainskiego, Semena Petlury. Sily bolszewickie wycofaly sie z duzymi stratami za Dniepr, a 8 maja wojsko polskie zajelo Kijow i wstrzymalo dalsza ofensywe. Doszlo wowczas do krotkotrwalej federacji polsko-ukrainskiej.

Jednakze, wiedzac, ze wiekszosc sil polskich zostala przesunieta na poludnie, na Ukraine, 14 maja 1920 roku bolszewicy rozpoczeli gwaltowna ofensywe na polnocy, zas na poludniu rzucili kawalerie Budionnego na tyly wojsk polskich. Zle dowodzony polski front polnocny zalamal sie, a wojsko polskie musialo wycofac sie z Kijowa. Caly front polski ulegl zalamaniu, Polacy cofali sie, na tylach wybuchla panika. Bolszewicy szybko posuwali sie naprzod, dokonujac nieslychanych okrucienstw na polskiej i ukrainskiej ludnosci cywilnej i na jencach polskich.


Propaganda bolszewicka byla krwiozerco antypolska. Dowodca bolszewicki, gen. Michal Tuchaczewski, wydal odezwy wzywajace do "smiertelnej walki wojsk czerwonego sztandaru z wojskami orla bialego", do "utopienia zbrodniczego rzadu Pilsudskiego we krwi zmiazdzonej armii polskiej". W zajetym powtornie Bialymstoku, bolszewicy ustanowili komunistyczny "rzad polski" z Julianem Marchlewskim na czele, ktory proklamowal "Polska Republike Rad."

Chociaz na poludniu zdolano powstrzymac ofensywe bolszewicka, to na polnocy bolszewicy szybko parli na Warszawe, zmuszajac wojsko polskie do odwrotu. Zajecie Warszawy mialo stac sie pierwszym etapem do zrewolucjonizowania calej Europy. Sierpien roku 1920 mial rozstrzygnac o istnieniu Rzeczypospolitej Polskiej. Przed Polska stanal dramatyczny dylemat "zwyciezyc albo zginac."

Wiadomosc o nadciagajacej klesce podzialala mobilizujaco i jednoczaco na narod. Powstala Rada Obrony Panstwa z premierem Wincentym Witosem i z Jozefem Pilsudskim, jako Naczelnym Wodzem. Wolal on do narodu: "Ojczyzna w potrzebie! Jak jednolity, niewzruszony mur stanac musimy do oporu. O piers calego narodu rozbic sie ma nawala bolszewizmu." Do wojska zglaszali sie masowo nowi ochotnicy, szczegolnie mlodziez. Brakowalo uzbrojenia, dostawy z Zachodu byly opozniane przez skomunizowanych francuskich i angielskich robotnikow portowych. Francja przyslala wojskowa misje doradcow z gen. Weygandem, ktora jednak nie odegrala znaczacej roli.

W poczatkach sierpnia bolszewicy podchodzili pod Warszawe, ktorej bronilo 160 tysiecy zolnierzy. Zapowiadali zajecie miasta na 15 sierpnia.

W nocy 5/6 sierpnia, Naczelnik Panstwa Jozef Pilsudski opracowal strategiczny plan rozstrzygajacej bitwy warszawskiej, wykorzystujac bledy Tuchaczewskiego, ktore dostrzegl. Bitwa ta miala zadecydowac o losach Polski, a nawet Europy. Wzial na siebie ciezar decyzji, i wbrew radom misji francuskiej, wcielil swoj plan w zycie. Pozostawiajac armie generalow Hallera i Zeligowskiego do obrony Warszawy w centrum frontu i 5 Armie gen. Sikorskiego na polnocny-zachod od Warszawy, w ciagu 6 dni wycofal czesc wojsk polskich na poludnie od Warszawy, wzmocnil je czescia armii cofajacej sie z Ukrainy i tak utworzona grupa manewrowa miala uderzyc od poludnia na lewe skrzydlo wojsk bolszewickich. 12 sierpnia wyjechal do rejonu koncentracji kolo Pulaw, okolo 100 km na poludnie od Warszawy.

Od 12 sierpnia toczyly sie ciezkie walki o Radzymin, na wschod od Warszawy. Miasteczko przechodzilo kilkakrotnie z rak do rak. 16 sierpnia 5 Armia powstrzymala nad Wkra pod Nasielskiem bolszewicki manewr okrazajacy Warszawe. Tego dnia ruszylo tez wielkie uderzenie polskie z nad rzeki Wieprz. W ciagu dwoch dni wojsko polskie rozbilo kilka zaskoczonych armii bolszewickich. 17 sierpnia bolszewicy, nie stawiajac oporu, rozpoczeli katastrofalny dla nich, bezladny odwrot. W ciagu dziewieciu dni w panice wycofali sie za rzeke Niemen, tracac 25 000 zabitych, 66 000 jencow, 231 dzial, 1000 karabinow maszynowych, 10 000 wozow z amunicja, tabory. Czesc wojska bolszewickiego przekroczyla granice Prus Wschodnich, gdzie zostala internowana. Zwyciestwo polskie bylo tak zupelne, ze Pilsudski mowil pozniej:

"nie rozumialem gdzie jest sen, a gdzie prawda... zwyciezony zostaje zwyciezca, zwyciezca zwyciezonym - w jakies pare dni... teraz ja mialem moj rewanz i swoj triumf ... wscieklego galopa rznela muzyka wojny".

Wojsko polskie ponownie ruszylo na wschod. Po dalszych walkach, opanowalo tereny za rzekami Bug i Niemen, dochodzac pod Minsk na polnocy i do rzeki Zbrucz na poludniu. 18 pazdziernika 1920 roku przerwano dzialania wojenne na calym froncie.

W dziekczynnym rozkazie do zolnierzy, Jozef Pilsudski napisal:

"Praca byla ciezka, a ze byla rzetelna, zaswiadcza o tym tysiace mogil i krzyzy zolnierskich, rozsianych na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej, od dalekiego Dniepru do rodzimej Wisly. Za prace i wytrwalosc, za ofiare i krew, za odwage i smialosc dziekuje wam, zolnierze, w imieniu calego Narodu i Ojczyzny naszej."

Niektorzy nazwali bitwe warszawska - "cudem nad Wisla" albo, jak dyplomata angielski, Lord D'Abernon, 18-ta z bitew w dziejach, ktore zdecydowaly o losach swiata.








Copyright © 1997-1999 Zwoje