
|
A teraz to nie bedzie mnie na zadnym zdjeciu zbiorowym (dumny dowod mojej smierci we wszystkich literackich tygodnikach swiata) kiedy ktos powie patrzcie widzicie - to Zbyszek - wskazujac palcem na mezczyzne ktory szamoce sie z walizka - ale to nie ja to ktos inny nawet nie jest z tej branzy nie ma mnie i nie ma zupelna pustka nawet gdybym skupil wole w jedno ognisko nie potrafilbym nawet na moment w blysku magnezji zaistniec wiec nie ma szlus tak po tyransku nie ma jakbym okazal sie wrogiem rewolucji a przedtem stal bezpiecznie w sloncu wodza |

|
Bor nici waskie palce i krosna wiernosci oczekiwania ciemne flukta wiec przy mnie badz pamieci krucha udziel swej nieskonczonosci Slabe swiatlo sumienia stuk jednostajny odmierza lata wyspy wieki by wreszcie przeniesc na brzeg niedaleki czolno i watek osnowy i calun |
z tomu Epilog burzy, 1998
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() | ||||