Na początek przepis z książki: Tudor Edwards, Alfabet Smakosza z Saturday Book, London, Hutchinson 1959, zaczerpnięty z kolei z Almanach de Cocagne [Cocagne - nie istniejąca kraina szczęśliwości]. Za Silva rerum (1959) Mieczysława Grydzewskiego. (AMK)

Weź oliwkę nadzianą kaparami i wymoczoną w dziewiczej oliwie i włóż ją do figojadka. Włóż figojadka do tłustego ortolana. Wyjmij z ortolana kości, obłóż boczkiem i włóż do wypatroszonego skowronka. Włóż skowronka do drozda, który także został wypatroszony. Włóż drozda do kruchej przepiórki. Włóż przepiórkę, owiniętą w liście winne, do czajki. Włóż czajkę, w surducie z boczku, do pulchnej siewki, potem siewkę, naszpikowaną słoniną, do młodej kuropatwy, a kuropatwę do złotej słonki, delikatnej jak młoda tancerka. Słonkę, przybraną skórką od chleba, włóż do cyranki, cyrankę do perliczki, a perliczkę, dobrze naszpikowaną słoniną, do młodej dzikiej kaczki. Kaczkę z kolei do kapłona, kapłona do bażanta, bażanta do dzikiej gęsi, wreszcie wszystko do tłustego indyka, wypełniając wolne miejsca kasztanami i wymyślnym nadzieniem.
Umieść indyka w wielkim garnku, dodając goździków, marchewki, drobno posiekanej szynki, ziół, boczku, rzadkich korzeni, pieprzu i czosnku, zamknij garnek hermetycznie i zostaw na 24 godziny na wolnym ogniu. Osiągnąłeś arcydzieło sztuki kulinarnej: wszystkie soki pomieszały się ze sobą przydając niezrównanej potrawie cudownego aromatu - kwintesencji równin, lasów, błot i kurników.
Teraz rozkrój ostrożnie indyka i wyrzuć go przez okno albo na pożarcie psom. Podobnie postąp z gęsią, bażantem, kapłonem, kaczką, perliczką, cyranką, słonką, kuropatwą, siewką, czajką, przepiórką, drozdem, skowronkiem, ortolanem i figojadkiem. Po czym wyjmij oliwkę, włóż ją do ust i rozkoszuj się nią jak można najdłużej.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() | ||||