
W jednej z dokumentacji, które redaguję dla tygodnika telewizyjnego Tele-Medienmagazin, wydawanego w Zurychu, zupełnie nieoczekiwanie natrafiłam na Wisławę Szymborską. W cyklicznej audycji telewizyjnej pt. "Rückblende" czyli "Migawka w przeszłość" tym razem było o "wynalezieniu" zera. Przed 1540 laty po raz pierwszy odnotowano "zero." Tekst ów brzmi tak:
Pojawienie się "zera" było genialnym krokiem w historii kultury. Zero jest niczym i wszystkim. Laureatka Nagrody Nobla Wisława Szymborska napisała nawet wiersz na cześć tego, który zero "wynalazł." Zakłada się, że było to dokładnie 28 sierpnia 458, gdy "zero" pojawiło się w jednym z tekstów indyjskiego sanskrytu. Nazywało się "sunya," lub "siunja," czyli "nic," a zaznaczane było przez Hindusów maleńka kropką w ich rachunkach (w systemie dziesiątkowym). Pomysł ten podchwycili kupcy arabscy, którzy zero nazwali "al sifr" - wraz z nimi przywędrowało do Europy.Matematyk Carl Gauss dał mu nazwę "cifra." Z czasem zrobiło się z tego nasze "zero" *). Jak wiadomo, w roku 2000 może dojść do prawdziwej katastrofy, paraliżu gospodarki wywołanego chaosem komputerowym, gdyż programiści przeoczyli znaczenie zera.
A więc w tak niespodziewany sposób ktoś odnotował wiersz Wisławy Szymborskiej. Ciekawe i bardzo ładne skojarzenie. Cieszy, że polska poetka przenika swoimi wierszami w ogólnoświatową kulturę.

|
Był sobie raz. Wymyślił zero. W kraju niepewnym. Pod gwiazdą dziś może ciemną. Pomiędzy datami, na które któż przysięgnie. Bez imienia nawet spornego. Nie pozostawiając poniżej swego zera żadnej myśli złotej o życiu, które jest jak. Ani legendy, że dnia pewnego do zerwanej róży zero dopisał i związał ją w bukiet. Że kiedy miał umierać, odjechał w pustynię na stugarbnym wielbłądzie. Że zasnął w cieniu palmy pierwszeństwa. Że się zbudzi, kiedy już wszystko będzie przeliczone aż do ziarenka piasku. Cóż za człowiek. Szczeliną między faktem a zmyśleniem uszedł naszej uwagi. Odporny na każdy los. Strąca ze siebie każdą, jaką mu daję, postać. Cisza zrosła się nad nim, bez blizny po głosie. Nieobecność przybrała wygląd horyzontu. Zero pisze się samo. z tomu Sól (1962) |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() | ||||