
|
Chciałem ci jeszcze przypomnieć byś pamiętał o sobie; zapisuj każde słowo bo może być dla nas łabędzim śpiewem lub doliną bez wyjścia. Staraj się mimo agonii dać życiu pełny kształt. Nikt dziś nie czyta głośnych Deklaracji Nikt nie dotrzymuje jałowych Traktatów W ciemności płomień świecy wydaje się słońcem Ciało w którym mieszkasz jest konfesjonałem jego ciszę wypełnia szept tak zwanej wieczności Wiem - po obu stronach czekają ukryte pułapki na pogodzonych z Losem Masz jeszcze pod dostatkiem pamięci dla Żywych purpury dla Zmarłych żyj jak dżdżownica przeżuwając ból Ziemi Nasz obłęd musi być czytelny. (z tomu Nocne rozmowy, 1987) |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() | ||||