
W dwudniowym warszawskim panelu wzielo udzial grono historykow, m. in. historyk wojskowosci plk. prof. Jerzy Poksinski, i bylych wojskowych, w tym pierwszy polski przedstawiciel w Ukladzie Warszawskim general Tadeusz Pioro. Byl tez plk. Ryszard Kuklinski, ministrowie RP: Bronislaw Geremek i Janusz Onyszkiewicz, oraz Dr Zbigniew Brzezinski.
Organizatorami panelu byly cztery instytucje: Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Stowarzyszenie Euro-Atlantyckie, Wojskowy Instytut Historyczny, oraz Instytut Studiow Politycznych Polskiej Akademii Nauk. Moderatorem duskusji panelowej byl Profesor Dr. Andrzej Paczkowski, historyk z PAN, badacz archiwow najnowszej historii Polski.
(Andrzej Paczkowski specjalizuje sie w animowaniu szczegolnych seminariow historycznych. W 1997 roku byl jednym z organizatorow konferencji w Jachrance o sytuacji w Polsce "Solidarnosci" i stanie wojennym, w ktorej wzielo udzial szerokie spektrum znanych postaci: od sowieckiego marszalka Kulikowa i kilku przedstawicieli sowieckiego establishmentu, poprzez gen. Wojciecha Jaruzelskiego, Stanislawa Kanie, Mieczyslawa Rakowskiego, nastepnie Karola Modzelewskiego, Zbigniewa Bujaka, az do Jana Nowaka-Jezioranskiego, Richarda Pipesa, Zbigniewa Brzezinskiego i generalow amerykanskich. W obradach uczestniczyli tez historycy z innych krajow.)
Po zakonczeniu dyskusji panelowej Profesor Andrzej Paczkowski udzielil wywiadu pierwszemu programowi polskiej telewizji. Tak mowil o warszawskim panelu (spisane z tasmy) :
Izabella Wroblewska
To czym dzis dysponuje student politologii, czy historii, to sa ksiazki z lat 60-tych i 70-tych. Archiwa sa kompletnie niedostepne i nawet nie bardzo wiadomo, czy dokumenty dotyczace polskiego udzialu w Ukladzie Warszawskim znajduja sie w ogole na terenie Polski. Na ten temat odpowiedzialne czynniki milcza.
Cala dyskusja koncentrowala sie na miejscu Polski w Ukladzie Warszawskim, czym z polskiego punktu widzenia ten Uklad Warszawski byl. Najbardziej przekonywujaca wizje tego przedstawil general Pioro, ktory byl zreszta pierwszym przedstawicielem wojska polskiego w sztabie Ukladu Warszawskiego w Moskwie.
General podzielil sie z uczestnikami panelu swoimi wspomnieniami. Pioro pracowal w Moskwie. Mial tam swoj pokoj i swoje biurko, ale wlasciwie nie mial pojecia co sie tam dzieje. Byl czyms w rodzaju pocztyliona. Z Polski przekazywal informacje o stanie sil zbrojnych, przemyslu zbrojeniowego, a z Moskwy do Warszawy przekazywal dyrektywy, zalecenia.
Zeby przejsc na inne pietro, gdzie na przyklad urzedowal formalnie naczelny dowodca Ukladu Warszawskiego musial wyrabiac za kazdym razem osobne, specjalne przepustki. Przez wiele lat nie wiedzial nawet gdzie sie miesci ten pokoj, bo to raczej do niego przychodzono, niz on mogl sobie pojsc do kogos i porozmawiac. Polski przedstawiciel nie uczestniczyl w jakimkolwiek procesie podejmowania decyzji.
Do inwazji na Czechoslowacje Uklad Warszawski byl wylacznie jedna z agend sztabu generalnego sowieckiej armii. Po inwazji na Czechoslowacje, od 1969 roku, troche sie zmienilo. Polscy sztabowcy byli wprowadzani w niektore elementy planowania strategicznego, wykonywali pewnego rodzaju czynnosci sztabowe, dotyczace na przyklad cwiczen, ktore Uklad Warszawski planowal, a takze brali udzial w planowaniu sektorowych fragmentow dzialan zbrojnych w przyszlej wojnie.
Armia polska byla jeszcze w okresie urzedowania marszalka Rokossowskiego "wklejana" w model Armii Czerwonej. Po 1969 roku tworzono specjalne struktury doradczo-wojskowe, np. Rada Ministrow Obrony Narodowej i Rada Wojskowa. Oprocz tego, od poczatku istnienia paktu dzialal Komitet Polityczny.
Na szczeblu wojskowym zakladano stopniowe ujednolicenie wszystkiego, nieomalze z umundurowaniem wlacznie, nie mowiac o uzbrojeniu. Zakladano takze, ze bedzie prowadzona wspolna praca polityczno-wychowawcza. To znaczy z Moskwy mialyby przychodzic dyrektywy do tematow pogadanek z zolnierzami, itd. itd. Bylismy zewnetrzna czescia imperium, po prostu.
Nie tylko dla mnie ciekawe bylo pytanie - czy to byl uklad obronny, czy ekspansywny? Z wypowiedzi dwoch najlepiej tam poinformowanych osob, czyli gen. Pioro i plk. Kuklinskiego, a takze z wypowiedzi historyka wojskowosci prof. Poksinskiego wynika, ze wszystkie cwiczenia, ktore pakt przygotowywal, byly cwiczeniami ofensywnymi. Jakkolwiek, doktryna formalnie mowila o obronie, to wprowadzono do niej konstrukcje pojeciowa "ataku wyprzedzajacego." Sprowadzalo sie to do tego, ze obrona miala polegac na tym, ze sie pierwszemu zaatakuje.
Dosyc przekonywujace byly dla mnie wypowiedzi gen. Pioro, plk. Kuklinskiego i prof. Poksinskiego. Drobna kontrowersje mialem natomiast z pania prof. Staniszkis. Ja podkreslalem, ze Uklad Warszawski w swoich dzialaniach mial w duzej mierze policyjny charakter, przypomnialem przygotowania do stlumienia niepokojow w NRD w 1961 roku, w czasie budowy muru berlinskiego, inwazje na Czechoslowacje z 1968 roku i przygotowania wojsk Ukladu Warszawskiego do dzialan przeciw ruchowi "Solidarnosci" w Polsce. Pani prof. Staniszkis zwracala uwage na to, ze Uklad Warszawski mial cele imperialno-ekspansywne. Uwazam, ze z obu tych punktow widzenia, Uklad Warszawski byl w gruncie rzeczy czescia armii sowieckiej.
Aczkolwiek Polska byla, jak to sie mowi, "najwiekszym barakiem w obozie," to rola jej wojsk w Ukladzie Warszawskim byla marginalna. Gen. Pioro opowiadal, ze jak zaplanowano pierwsze wielkie cwiczenia paktu w 1961 roku, to w ogole nie przewidziano tam miejsca dla frontu polskiego. Dopiero, na interwencje gen. Spychalskiego, drugiego dnia na sile scisnieto jednostki sowieckie i pomiedzy nie wcisnieto polskie.
Sowieci uwazali inne armie ukladu za wojska posilkowe, tak jak wojska tatarskie przy Sobieskim. Husaria, czyli gwardyjskie dywizje pancerne armii sowieckiej, mialy byc ta podstawowa piescia uderzeniowa.
Jesli chodzi o role plk. Kuklinskiego, to uzyskalem na panelu wiele interesujacych szczegolow zarowno od samego pulkownika, jak i od profesora Zbigniewa Brzezinskiego. Moge powiedziec, ze prof. Brzezinski zwrocil uwage na to, ze materialy, ktore dostawali z Warszawy od pulkownika byly wielkiej wagi, i znaczna ich czesc posluzyla do weryfikacji materialow, ktore otrzymywali rownolegle z innego zrodla - wprost z Moskwy.
Zaden wywiad nie jest w stanie zweryfikowac materialow, kiedy ma tylko jedno zrodlo. To zrodlo warszawskie bylo w tym czasie jedynym osobowym zrodlem, pozwalajacym weryfikowac niezwykle istotne informacje o wielkim znaczeniu strategicznym.
Pod wplywem tych materialow zostala zmodyfikowana doktryna militarna NATO na teatrze europejskim. Miedzy innymi, uzyskano znacznie wieksza wiedze dotyczaca spojrzenia wglab frontu.
Profesor Brzezinski stwierdzil, ze poczatkowo, w latach 60-tych, wiedza Zachodu na temat tego jak wygladaja sowieckie przygotowania obejmowala pas kilkudziesieciu kilometrow. Po uzyskaniu materialow od plk. Kuklinskiego wiedza ta rozszerzyla sie na ponad 750 km i umozliwila lepsze zaplanowanie obrony i riposty. Do planowania strategicznego wprowadzono bardzo istotne zmiany. Plk. Kuklinski, juz po opuszczeniu Polski, byl jednym z recenzentow tego nowego planu strategicznego armii amerykanskiej i NATO.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() | ||||