
Nikomu z Polakow nie sa chyba obce nostalgiczne westchnienia za Kresami dawnej Rzeczypospolitej i ich barwna mieszanka narodowosci i obyczajow. Jedna z tamtejszych grup narodowosciowych, szczegolnie zasluzona dla Rzeczypospolitej, byli Ormianie polscy.
Ormianie to narod indoeuropejski, ktory osiedlil sie za Kaukazem, u podnozy gory Ararat, okolo 1500 lat przed nowa era. Ormianie wojowali z Assyryjczykami, Persami, Rzymianami, Arabami i Turkami. Ich panstwo lezace na strategicznym rozstaju drog bylo dosc niestabilne i czesto znajdowalo sie pod obca wladza. Jako pierwszy narod na swiecie uczynili Ormianie chrzescijanstwo religia panstwowa (w 285 roku AD). Pozniej, atakowani przez Turkow i Tatarow, migrowali tysiacami, glownie do Europy, ale rowniez do Persji i do Indii.
Niektorzy Ormianie dostali sie pod panowanie polskie wraz z Rusia Czerwona w 1363 roku, kiedy to Kazimierz Wielki przylaczyl Ksiestwo Halickie do swego panstwa. Jak Ormianie znalezli sie na Rusi - to historia dluga i skomplikowana. Wystarczy powiedziec, ze kupcy ormianscy osiedlali sie od dawna na Krymie, skad, zagrozeni przez Tatarow, przenosili sie stopniowo na Zachod, trzymajac sie zreszta odgalezienia Wielkiego Szlaku Jedwabnego, wiodacego az z Chin, przez Morze Czarne, Kijow, Lwow, Krakow i Wroclaw do Europy Zachodniej. Oprocz kupcow, przynajmniej dwie fale innego rodzaju osadnikow ormianskich znalazly sie na Rusi. Skladaly sie one ze szlachty i rycerstwa, szukajacych schronienia po zniszczeniu przez Tatarow i Turkow krolestw ormianskich na Bliskim Wschodzie. Uciekinierzy ci parali sie glownie wojaczka, jako najemni zolnierze rozmaitych ksiazat rozdrobnionej Rusi. Tak czy inaczej, obecnosc Ormian we Lwowie jest udokumentowana od XI wieku. W dobrze rzadzonej i kwitnacej gospodarczo Polsce, Ormianom powodzilo sie na ogol bardzo dobrze. Wiekszosc z nich jela sie handlu ze Wschodem, z ktorym byli przeciez blisko zwiazani i wkrotce handel ten niemal calkowicie zdominowali. Inni parali sie zlotnictwem, produkujac czesto wspaniale wyroby. Inni wreszcie, rozwineli w Polsce produkcje dywanow, ktore aczkolwiek nie tak piekne jak perskie oryginaly, byly bardzo popularne wsrod szlachty. W miare jak liczba Ormian rosla, osiedlali sie oni w coraz to nowych miastach i miasteczkach wschodniej Rzeczypospolitej. Kamieniec, Bar, Brzezany (gdzie moj pra-pra-pra...dziad byl wojtem ormianskim okolo 1696 roku), Tysmienica, Kuty, Stanislawow, Zamosc, a nawet Kazimierz nad Wisla, byly w znacznej czesci zamieszkale przez Ormian. Gminy ormianskie cieszyly sie duzym samorzadem, z wlasnym sadownictwem wlacznie, zatwierdzonym licznymi przywilejami krolewskimi.
Do XVII wieku Ormianie polscy byli wyznawcami wlasnej, bardzo starej galezi chrzescijanstwa. W 1630 roku, po burzliwych sporach, przystapili do unii z Kosciolem Katolickim, na mocy ktorej otrzymali wlasne arcybiskupstwo we Lwowie, wlasna hierarchie koscielna, oraz zachowali staroormianski jezyk, zwany "grapar," jako jezyk liturgiczny. Ksieza ormianscy mogli sie zenic, pod warunkiem, ze malzenstwo bylo zawarte przed przyjeciem swiecen, ale nie mogli wstepowac w powtorne zwiazki po smierci pierwszej zony.
Ormianie szybko zapuscili w Rzeczypospolitej glebokie korzenie i sluzyli jej wiernie. Wszelkie poselstwa do Persji (a bylo ich kilka) i wiekszosc poselstw do Turcji byly sprawowane przez Ormian. Liczni Ormianie sluzyli tez Polsce wojskowo. Bogaci kupcy nieraz pozyczali polskim krolom ogromne sumy pieniedzy. Malo kto wie, ze Jan III Sobieski snul plany wzniecenia powstania przeciw Turkom w Armenii, ktore mialo byc jednym z elementow wielkiej "krucjaty" antytureckiej, ktora dla Jana III byla celem zycia. Doszlo bodajze nawet do wymiany listow miedzy Krolem a Katolikosem (glowa kosciola ormianskiego), w ktorych Krol obiecywal dla ewentualnego powstania pieniadze, bron i wyszkolenie, w zamian za uznanie przez Ormian autorytetu papieza i unie z Kosciolem Katolickim.
W miare uplywu lat, Ormianie polonizowali sie szybko. Wielu doszlo do znacznych majatkow, a pochodzac niejednokrotnie ze szlachty ormianskiej, dosyc latwo otrzymywali indygenaty (potwierdzenie szlachectwa przez Sejm Rzeczypospolitej), kupowali majatki ziemskie i wrastali w szeregi szlachty. Inni pozostali przez czas jakis kupcami i rzemieslnikami, ale rowniez zarzucali swoj jezyk i tradycje (a szkoda, bo niektore byly wyjatkowo barwne). Na ogol, pozostawali jednak mocno przy swojej religii. *)
Z okolo 100 tysiecy Ormian Rzeczypospolitej tuz przed rozbiorami, zrobilo sie w taki sposob okolo 10 tysiecy w Polsce miedzywojennej. Do 1939 roku, istnialo we Lwowie, niegdys duzym skupisku Ormian, arcybiskupstwo ormianskie, Katedra i klasztor benedyktynek. Katedra ormianska we Lwowie zostala wybudowana w latach 1356-1363 w stylu grecko-bizantyjskim przez architekta wloskiego Dorchi'ego. Przed wojna, w latach trzydziestych, wnetrze tej katedry udekorowal na nowo ciekawymi freskami i malarstwem sciennym w stylu bizantyjskim warszawski malarz Jan Henryk Rosen. Po zajeciu Lwowa przez Sowietow, archiwum i najcenniejsze ruchome zabytki ormianskie cudem uniknely zniszczenia, dzieki interwencji pewnego wysokiego oficera Armii Czerwonej, Ormianina z Armenii, ktory zalatwil ostatecznie ich wywiezienie do Erywania, gdzie znajduja sie ponoc do dzisiaj. Katedra ormianska takze jeszcze stoi, a ze za Sowietow byla magazynem jakichs obrazow, nie ulegla takiemu zniszczeniu jak wiekszosc innych zabytkowych kosciolow lwowskich.
Ormianskie pochodzenie objawia sie obecnie juz tylko w nazwiskach, konczacych sie z reguly na "icz" (co jest odpowiednikiem ormianskiego "an" i jest po prostu "otczestwem"), w nazwiskach takich jak Bohosiewicz=Bohosian=Pawlowicz, Amirowicz, Agopsowicz, Augustynowicz, Eminowicz, Nikorowicz itp. Czasem, takze w z lekka wschodnim wygladzie i gadatliwosci. Herby szlachty pochodzenia ormianskiego mialy zawsze jakis znaczacy element o charakterze egzotyczno-orientalnym, np. arke, kotwice, slonia itp.
Ze slawnych Polakow pochodzenia ormianskiego nalezy wymienic Grzegorza Piramowicza, sekretarza Komisji Edukacji Narodowej (1772) i Teodora Axentowicza, artyste-malarza; bylo zreszta wielu innych. Wydaje sie, ze matka Juliusza Slowackiego, Salomea, byla Ormianka. Sam poeta w Krolu Duchu pisze "Ja Her Armenczyk lezalem na stosie...," co dowodzi jego znajomosci mitologii ormianskiej - rzecz niezwykla wsrod nie-Ormian.
Druga Wojna Swiatowa rozproszyla do reszty Ormian polskich. Czesc z nich - glownie Ormianie kuccy (z Kut i okolicy) - zostala wymordowana przez Ukraincow w latach 1943-1944, z blogoslawienstwem niemieckim. Niektorzy zostali wywiezieni do obozow sowieckich lub zeslani do Srodkowej Azji. We Lwowie pozostalo niewielu Ormian. Reszta przesiedlila sie w glab powojennej Polski, glownie na Ziemie Zachodnie - do Katowic, Gliwic, Wroclawia i do Gdanska. W Gdansku istnieje jedyna (o ile mi wiadomo) parafia ormianska w Polsce. Jej proboszcz co jakis czas jezdzi w objazd i odprawia msze w innych miastach, np. w Krakowie w kosciele Sw. Idziego, u stop Wawelu. W 1980 roku odbyl sie w Krakowie pierwszy po wojnie zjazd Polakow pochodzenia ormianskiego, na ktory przybylo okolo 250 osob. Poprzednio, jakakolwiek proba zorganizowania sie Ormian byla niemozliwa z powodu paranoi wladz komunistycznych, gdyz Armenia byla (wowczas) czescia Zwiazku Sowieckiego.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() | ||||