JULIAN TUWIM





BRZÓZKA KWIETNIOWA




To nie liście i nie listki,
Nie listeczki jeszcze nawet -
To obłoczek przeźroczysty,
Pozłociście zielonawy.

Jeśli jest gdzieś leśne niebo,
On z leśnego nieba spłynął,
Śród ogrodu zdziwionego
Tuż nad ziemią się zatrzymał.

Ale żeby mógł zzielenieć,
Z brzozą się prawdziwie zmierzyć,
Ściemnieć, smugę traw ocienić -
- Nie, nie mogę w to uwierzyć.






Wiersz ten, datowany "Anin, kwiecień 1953", jest jednym z ostatnich wierszy Juliana Tuwima.







Copyright © 1997-2007 Zwoje