JULIAN TUWIM





BRZOZKA KWIETNIOWA




To nie liscie i nie listki,
Nie listeczki jeszcze nawet -
To obloczek przezroczysty,
Pozlociscie zielonawy.

Jesli jest gdzies lesne niebo,
On z lesnego nieba splynal,
Srod ogrodu zdziwionego
Tuz nad ziemia sie zatrzymal.

Ale zeby mogl zzieleniec,
Z brzoza sie prawdziwie zmierzyc,
Sciemniec, smuge traw ocienic -
- Nie, nie moge w to uwierzyc.






Wiersz ten, datowany "Anin, kwiecien 1953", jest jednym z ostatnich wierszy Juliana Tuwima.







Copyright © 1997-1999 Zwoje