MICHAL SAMBOR
(Michal Chmielowiec)





WSPOMNIENIE SPOD WORKUTY






Kiedy polarna wstaje zorza
Boze groza Boze trwoga
snieg snieg
mroz to pozar
kustykalem smiesznie na odmrozonych nogach
zbieg

odpoczac i
i sen fosgen sni sie mdly i zly:

Gdy burza huczy wkolo nas,
polozmy sie, braciszkowie, na dnie lodzi,
zlozmy bron!
Spalonych chlodzi,
zamarzlych grzeje -
to, braciszkowie, dooobra ton :
jak snieg, jak puchlina, siega ledwo po ledzwie, po pas.
Gdy zorza huczy wkolo nas,
na dno skloniwszy skron,
porzucmy wszelka nadzieje,
zlozmy bron !

uciekalem tak uciekalem co noc
od mrozu glodu zorzy wojny -
lecz gdy budziles mnie rankiem,
kiedy Ciebie chwalil zywiol wszelki,
ja znow ufny i spokojny
wilem w sobie cieple gniazdka dla martwych wrobelkow,
ktorych nie ma tak daleko na niemej Polnocy.








Copyright © 1997-1999 Zwoje