KAZIMIERZ WIERZYNSKI





CO JA MOGE WAM DAC





Co ja moge wam dac,
Kromke ksiezyca?
Tym sie nikt nie nakarmi,
To tylko zachwyca.

Ale taki moj chleb
I nim ja sie zywie,
Tyle ze gesty i zaczyniony
W zloto zielonej oliwie.

Tyle ze noca blask
Sieje sie z gory nasenny,
Upajajacy, polmroczny
Bukiet wysokopienny.

Tyle ze kiedy wiatr
Za wiosennym pogoni nowiem
Lece pod nieskonczonosc,
Po co, nie powiem.

Tyle ze kiedy sen
Za pelnia zimowa sie toczy,
Wyplywam na sniezna wiecznosc,
Na wszystko zamykam oczy.

Wiec, jesli ktos z was chce,
Niech leci ze mna,
Tylko uprzedzam, tam bywa chmurnie
A czasem samotnie i ciemno.

Oto wszystko co wam moge dac,
Kromke ksiezyca.
Tym sie nikt nie nakarmi,
Ale jak to zachwyca.






Czytelnicy i Przyjaciele,

Wiersz ten nie zostal wybrany bez przyczyny. Jest moim chwilowym z Wami pozegnaniem. W momencie zamieszczania numeru 4 Zwojow Polskich na Internecie nie jest jasne kiedy bede w stanie zamiescic numer 5, gdyz po 17 grudnia, z przyczyn medycznych, przez pewien czas bede w duzym stopniu unieruchomiony. Nastepne wydania Zwojow Polskich ukaza sie na Internecie tak szybko jak tylko bedzie to dla mnie mozliwe.

W miedzyczasie, w noc grudniowej pelni, daje Czytelnikom i Przyjaciolom "kromke ksiezyca" ...

Andrzej Kobos








Copyright © 1997-1999 Zwoje