Przylecieli z nieba biali anieli. Nad bialymi polami. Nad bialymi lakami, Nad bialymi dachami Przyfruneli. Aniolowie z Nieba - przeczyste plemie. Nad bialymi polami, Nad bialymi lakami, Nad bialymi dachami Widza ziemie. Hej, nowina, nowina - Boskie Dziecie! Hej, nowina jedyna! Hejze! Ludzie na swiecie, Narodzilo sie Dziecie. Koledujmy przyjscie Jezusa Pana, Koledujmy parobcy, Koledujmy prorocy, Koledujmy od polnocy Do rana. |

|
Powiedzial niegdys w zachwyceniu Swiety Bernard: "Nasz Pan jest wielki i bardzo bac sie Go trzeba; Pan jest malenki - milosci trzeba Mu wiele." Grom mogl w nas cisnac i jednym palcem wprost z nieba Znak swoj nakreslic w struchlalym ludzkim popiele. Przyszlo Dzieciatko, kruszyna licha, mizerna. Swiety jest czlowiek - obraz, podobienstwo Boze: Podly jest czlowiek - najwyzszej godny litosci. Skoro Wszechmocy wybawic go sie zachcialo. Znak by wystarczyl, o tyle byloby prosciej Nas napietnowac niz krzyzowac Boze cialo, Cud cudow sprawiac w stajence, w mece, w pokorze. Dziwny jest Pan nasz, w manifestowaniu chwaly. Najpotezniejszy - gdy kwili, nieborak maly. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() | ||||