PREMIER,
RELIGIA, PREFERENCJE POLITYCZNE





KATARZYNA ZAJĄC


     Śląsk Cieszyński, Beskid Śląski, Wisła, Ustroń, Jaszowiec, Brenna - znakomite tereny turystyczne, które odwiedzałam nieraz, zarówno latem jak i zimą. Wspaniałe tereny narciarskie: Błatnia - znana mi z obozów harcerskich, Klimczok, Barania Góra, Równica, Czantoria. Ale nie o tym teraz.

     Na Śląsku Cieszyńskim, po obu stronach granicy polsko czeskiej na Olzie, żyją w dużej liczbie chrześcijanie diaspory - luteranie, którzy od wieków, ostatnio w ciężkich czasach komunistycznej Czechosłowacji, pozostali wierni nie tylko pobożnemu luteranizmowi ale także polskości. Teraz właśnie cieszą się, że zostali dostrzeżeni. Po raz pierwszy na czele polskiego rządu stanie premier, którego korzenie wiary i pochodzenia sięgaja do ziemi cieszyńskiej.

     Wieść o tym, że autor programu gospodarczego "Solidarności" i jednocześnie Premier Rzeczypospolitej Polskiej urodził sie w Śmiłowicach na Zaolziu wywołała tam wielkie poruszenie. Schowane po czeskiej stronie, malowniczo wśród beskidzkich kopców, Śmiłowice, podobnie jak i sąsiednie miejscowości: Ligotka Kameralna (Komorni Lhotka) - w której XVIII-wiecznym luterańskim kościele ochrzczony został w 1940 roku Jerzy Karol Buzek - Gnojnik, Trzanowice, są prawie w całości luterańskie.

     Po polskiej stronie sytuacja jest bardziej zróżnicowana. Na przykład, Wisła jest w większości protestancka, natomiast sąsiednia Istebna - katolicka. Przebywając tam wielokrotnie, rozmawiając z ludźmi, nie zauważyłam praktycznie żadnych animozji na tym tle jeżeli chodzi o codzienne bytowanie. Inaczej sprawa wygląda, jeśli chodzi o poglądy polityczne.

     Dla przeciętnego wyznawcy wiary luterańskiej znad Olzy protestantyzm i "Solidarność" były prawie jak ogień i woda. Ostentacyjne manifestowanie przez działaczy "S" ludowego katolicyzmu, wraz z jego symboliką, powoduje, że na Śląsku Cieszyńskim wyniki wyborów zawsze odbiegają od średniej krajowej. W protestanckiej Wiśle SLD dostała ostatnio około 50% głosów a AWS tylko 10%, podczas gdy w sąsiedniej Istebnej wygrała AWS z 67% głosów, przy 7% SLD.

     Ciekawa rzecz: jak rozmawia się z ludźmi, wychodzi się z przekonaniem, że głosując za kandydatami SLD, ewangelicy opowiadają się nie tyle za formacją postkomunistyczną, ile właśnie przeciwko obozowi "S", który obarczają odpowiedzialnością za nadmierną, ich zdaniem, rolę Kościoła katolickiego w Polsce. Jest to dosyć symptomatyczne.

     Czytałam w gazetach artykuły o desygnowanym (jeszcze wtedy) premierze. Andrzej Otczyk opisywał w Gazecie Krakowskiej reakcje luteran znad Olzy. Zadowolenie po obu stronach granicznej rzeki. Działacze Związku Kulturalno-Oświatowego w Czeskim Cieszynie nie kryją zadowolenia, że nowym premierem polskiego rządu został człowiek stamtąd. Dla nich nie ma żadnego znaczenia, że reprezentuje środowiska solidarnościowe.

     Protestancka była cała rodzina Profesora Jerzego Buzka. Mądra to była rodzina. Stara bibliotekarka wiejska ze Śmiłowic wspomina teraz: "Buzkowie do mnie nie zaglądali, oni mieli swoje książki. W wojnę gdzieś wyjechali".

     Stryj Jerzego Buzka był wybitnym statystykiem i senatorem II Rzeczypospolitej. Wuj był doktorem teologii, świetnym kaznodzieją, i jednocześnie badaczem dziejów protestantyzmu. Dwaj dalsi jego krewni - to znany przedwojenny działacz społeczny i narodowy na Zaolziu, poseł do parlamentu w Pradze oraz jeden z najwybitniejszych polskich metalurgów, wówczas wykładowca w naszej krakowskiej Akademii Górniczo - Hutniczej.

     W Śmiłowicach nieliczni tylko pamiętają rodzinę Buzków. Nie ma już domu w Końskiej, w którym przyszły premier RP wychowywał się do końca wojny. Teraz jest tam walcownia drutu Huty Trzyniec. Czas biegnie nieubłaganie naprzód ...

     W roku 1997 Premier Rzeczypospolitej Polskiej Jerzy Buzek ma wszelkie dane żeby być dobrym prezesem Rady Ministrów.








Copyright © 1997-2007 Zwoje