Umarłym i poległym


ANNA KAMIEŃSKA






SKĄD PRZYCHODZĄ UMARLI
DO SNÓW LUDZI ?


Skąd przychodzą umarli do snów ludzi?
Rozsuwają ściany czasu,
Zjawiają się prawdziwi i czuli.
Pytają się z ogromnym zdumieniem:
Nie boicie się nas?

Gdzie przebywają wówczas, gdy nikt ich nie wspomina?
Gdy twarze ich zaczynają blaknąć
I myśl nasza nie tak łatwo przywołuje
Postać ich schyloną?
Którędy wiedzie droga umarłych do snów ludzi?
Z grobów znowu wyciągają ku nam ich ręce
Rzeczywiste i żywe.
Pragną naszych objęć i uścisków,
Jakby w nich ożywali na nowo.
I poprzez oczy nasze omglone snem
Szukają gwiazdy -
Tej jednej, która była gwiazdą ich życia.

Ostygło powietrze po ich oddechu,
Odebrzmiała fala głosu,
Ciało oddaje się ziemi solą, żelazem i wapnem.
Lecz żyją dłużej pod sennymi powiekami bliskich.
Stąd sięgają znowu do spraw życia,
Do drzwi, które tylekroć mijali,
Do stołów znaczonych odciskami ich dłoni,
Do strzępów mowy, do obrazów,
Które osadzają się w pamięci ludzkiej długo,
Jak muł skalny w głębokim dnie oceanu.







JERZY FICOWSKI



KWATERA AK


tu sami młodzi
polegli
ich wiek się czyta
z krzyży brzozowych
jak lata jeleni
z poroży

podeszły wiek oddali
do użytku żywym
przychodzą do nich córki przygarbione
to stary kawał czasu
kiedy zginęli
jeszcze nie umiały mówić
dziś przychodzą do ojców
z tamtym swoim milczeniem








Copyright © 1997-2007 Zwoje