JAN   BRZECHWA





OJCZYZNA



Gdy padnie slowo "Ojczyzna" -
     Wierny odpowie glos,
I odmlodnieje siwizna,
     I odmlodnieje los.

Nad Wisla burza zawisla,
     W burzy mlodnieje spiew,
Woda w Wisle nie wyschla,
     W zylach nie wyschla krew.

O, matko! Mundur mi podaj,
     Ten sprzed dwudziestu lat,
Krew moja znowu jest mloda
     Jak rozmarynu kwiat.

O, matko! Moj mundur szary
     Bog mi kulami szyl,
Kulami uczyl mnie wiary
     Kiedy juz braklo sil.

Zolnierskie podaj mi buty,
     Te sprzed dwudziestu lat
W takt dumnej zolnierskiej nuty
     Pomaszeruje w swiat.

Co serce w prostocie wyzna,
     Tego nie trzeba kryc:
Gdy padnie slowo "Ojczyzna" -
     Znow warto bedzie zyc.






Wiersz ten byl wydrukowany w ostatnim numerze warszawskich Wiadomosci Literackich (37/839) Mieczyslawa Grydzewskiego z 3 wrzesnia 1939 roku.







Copyright © 1997-1999 Zwoje