|
|
Będziesz zasypany jesiennymi pocałunkami, spojrzeniami mego wczorajszego dnia, garścią piasku zmieszaną z przypadkowymi muszelkami, podniesioną na pustej plaży. Będziesz zasypany kropelkami jesiennego deszczu spadającego na mój dąb, lawiną lśniącej czerwieni liści uzbieranych w parku. 2000 |
