Barbara Kobos-Kamińska



Z cyklu   KORZENIE


Matka


W sferze wspomnień powracała
do swych słabych stron,
jak morska panna
ciągnąca do brzegu łódź,
tonąca
walcząc z siłą fal.

W wyczekującym spojrzeniu
odtworzyła zarys życia:

Życie było szaleństwem.
Prowadząc do bezpowrotnej
uliczki,
wiło się jak czerwona nić.

Odzyskała wiarę Dobra
otwierając kolejną tajemnicę
listu.

Nagle, bez słowa pożegnania,
na zawsze zamknęła drzwi.
Naszego domu.


1995
















Copyright © 2002   Barbara Kobos Kaminska