|
|
Powiedziano mi jesienną porą, że wróciłam nieomal za późno. Pokoje moich przodków, zastawione starymi meblami wypełnionymi smutkiem przeszłości, ożyły obecnością innych. Firanki pajęczyn przepuszczały światło świtu, zbudzone ze snu meble lśniły w nim wspomnieniami zapominając o długiej samotności. Jestem czwartą wnuczką siódmego pokolenia, noszę w sobie historię życia, która powtórzyć się może raz jeszcze. 1983 |