Barbara Kobos-Kamińska



Z cyklu   KORZENIE


Dokąd


Nie kończące się
kolczaste ogrodzenie
w kilku rzędach,
wieże, reflektory.

Długie kolumny ludzkich postaci
w drewniakach, w popielatych
pasiastych łachmanach,
o tym popielatym zmierzchu,
powoli przesuwają się
opustoszałymi ścieżkami obozu.

Słychać tylko prześladujący głos,
ostre krzyki komendy,
brzmiące jak ostatni krzyk mordowanego,
a jednak inaczej.

Nikt nie wie dokąd.
Na prawo, na lewo, do baraku?
Do natrysku wody,
czy natrysku gazu?

Nikt nie wspomniał o Bogu.
A Bóg dokąd?


1974











Copyright © 2002   Barbara Kobos Kaminska